Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka, Szeregowy!*
uwielbiam!
rżę za każdym razem gdy to słyszę
*Pingwiny z Madagaskaru
poniedziałek, 18 czerwca 2012
piątek, 15 czerwca 2012
dzień jak co dzień
czyli po pierwsze: śniadanie ściśle według instrukcji
- trzy placuszki...
po drugie: w trybie pilnym zrobić lalce fryzurę, bo jak ona tak
po trzecie: obowiązkowy foch przed wyjściem:
i wreszcie poooooszłaaaaaa
i mogę zaczynać dzień :D
- trzy placuszki...
| ...kapkowy... |
| ....cukrowy... |
| ...i jabłuszkowy. Nie ma jabłuszka? No doooobra, może być cukrowy.... |
po drugie: w trybie pilnym zrobić lalce fryzurę, bo jak ona tak
do przedszkola - nieuczesana?
po trzecie: obowiązkowy foch przed wyjściem:
i wreszcie poooooszłaaaaaa
jeszcze tylko szybki rzut oka na lodówkę (bo są takie poranki
kiedy muszę sobie przypomnieć, że też bardzo ją kocham)...
i mogę zaczynać dzień :D
środa, 13 czerwca 2012
spa za free
leje.
lubię deszcz,
kiedy niebo zasnute chmurami, po szybach mkną krople
i uderzają głośno w parapet - ja biorę głęboki oddech
i odżywam
spływa znużenie - przychodzi spokój.
nawet nie muszę być w domu,
i nawet nie z książką,
a niechby i w pracy - odpoczywam :)
lubię deszcz,
kiedy niebo zasnute chmurami, po szybach mkną krople
i uderzają głośno w parapet - ja biorę głęboki oddech
i odżywam
spływa znużenie - przychodzi spokój.
nawet nie muszę być w domu,
i nawet nie z książką,
a niechby i w pracy - odpoczywam :)
piątek, 1 czerwca 2012
A jeżeli masz dziecko...
"A jeżeli masz dziecko, najszczęśliwszy z ludzi,
Które jest jako motyl i ptaszek i kwiat...
Spójrz w oczy swego dziecka,
w sercu ci się zbudzi radość,
której nie zaćmi najsmutniejszy świat."Julian Ejsmond
Które jest jako motyl i ptaszek i kwiat...
Spójrz w oczy swego dziecka,
w sercu ci się zbudzi radość,
której nie zaćmi najsmutniejszy świat."Julian Ejsmond
wtorek, 22 maja 2012
Pierwsza miłość
Słoneczko przeżywa pierwsze zauroczenie.
Patryk, lat 5 a może 6, mieszka w sąsiedniej klatce i jest otwartym,
pewnym siebie urwisem.
jeszcze kilka dni temu nasze osiedlowe podwórko dla Małej mogło nie istnieć.
aż pojawił się ON, kazał sobie pokazać nasze drzwi
i zapowiedział, że będzie po nią przychodził.
i rzeczywiście, przyszedł (tak na marginesie, zastanawiam się, czy jego rodzice
są świadomi, że ich dziecko pałęta sie po obcych domach).
i od tej pory dziecko co chwilę robi glonojada na szybie:
- nie ma Patryka.....
lub
- jest! jest! naprawdę, mamo! jest!
a wczoraj, kiedy już łaskawie wróciła z randki, tak sobie rozmawiałyśmy:
- a wiesz? jeszcze był z nami Tomek ze Stokrotków i taki jeszcze jeden
chłopiec...eee.. Szymon chyba
- a fajny ten Szymon?
- nieee, brzydki
- a Patryk jest ładny, tak?
- pięęęęękny...
no i się zaczęło
Patryk, lat 5 a może 6, mieszka w sąsiedniej klatce i jest otwartym,
pewnym siebie urwisem.
jeszcze kilka dni temu nasze osiedlowe podwórko dla Małej mogło nie istnieć.
aż pojawił się ON, kazał sobie pokazać nasze drzwi
i zapowiedział, że będzie po nią przychodził.
i rzeczywiście, przyszedł (tak na marginesie, zastanawiam się, czy jego rodzice
są świadomi, że ich dziecko pałęta sie po obcych domach).
i od tej pory dziecko co chwilę robi glonojada na szybie:
- nie ma Patryka.....
lub
- jest! jest! naprawdę, mamo! jest!
a wczoraj, kiedy już łaskawie wróciła z randki, tak sobie rozmawiałyśmy:
- a wiesz? jeszcze był z nami Tomek ze Stokrotków i taki jeszcze jeden
chłopiec...eee.. Szymon chyba
- a fajny ten Szymon?
- nieee, brzydki
- a Patryk jest ładny, tak?
- pięęęęękny...
no i się zaczęło
środa, 16 maja 2012
wybrakowana reklama
w biały dzień, między jednym a drugim filmem, na kanale komediowym
dostaliśmy po oczach reklamą środka na potencję;
nie żebyśmy byli pruderyjni,
ale tak bez uprzedzenia???
ktoś zapyta: ale o co cho?
a o dosłowność tejże i niewinną obecność dziecka wgapionego w ekran.
a na ekranie pani naciska jeden koniec plastikowego, długiego woreczka,
imitującego męski organ, wskutek czego ten pięknie się podnosi.
zmroziło nas, czekaliśmy już tylko na pytanie typu co to jest?
mając w głowie wygodną, acz tchórzowską odpowiedź nie wiem lub eeee, nie zauważyłam/em.
i padło, ale nie pytanie, raczej całkiem trafny komentarz:
- powinni nad tym jeszcze popracować.
dostaliśmy po oczach reklamą środka na potencję;
nie żebyśmy byli pruderyjni,
ale tak bez uprzedzenia???
ktoś zapyta: ale o co cho?
a o dosłowność tejże i niewinną obecność dziecka wgapionego w ekran.
a na ekranie pani naciska jeden koniec plastikowego, długiego woreczka,
imitującego męski organ, wskutek czego ten pięknie się podnosi.
zmroziło nas, czekaliśmy już tylko na pytanie typu co to jest?
mając w głowie wygodną, acz tchórzowską odpowiedź nie wiem lub eeee, nie zauważyłam/em.
i padło, ale nie pytanie, raczej całkiem trafny komentarz:
- powinni nad tym jeszcze popracować.
wtorek, 15 maja 2012
dzieje się
umówmy się
zaległosci mam takie, że hej
to już, szybciutko lecimy
oto długi majowy wekend na wsi
a Mała chodzi dzielnie piąty tydzień do przedszkola
tfu tfu
już nic nie mówię :)
zaległosci mam takie, że hej
to już, szybciutko lecimy
oto długi majowy wekend na wsi
| demolki cd, ale firanki wiszą, a co! |
| cd |
| cd, ale już lepiej, nie? |
| nadzór budowlany na ściance to nasi Dziadkowie :) |
| ale będzie pięknie |
| kuchnia przeniosła się przed dom... |
| coś dla strudzonego ciała |
| maj w pełnym rozkwicie (a konkretnie wiśnia) |
a Mała chodzi dzielnie piąty tydzień do przedszkola
tfu tfu
już nic nie mówię :)
czwartek, 26 kwietnia 2012
...
- co słychać? - pyta wieczorem Mąż,
na myśl o huśtawce emocjonalnej zgotowanej jak co dzień przez Małą,
odpowiadam tytułem książeczki, w którym w tym wypadku zawiera się wszystko:
- aaa nic, "dużo śmiechu, trochę smutku, to historia o mamutku"..
- co to jest omamutek? - wcina się Mała
na myśl o huśtawce emocjonalnej zgotowanej jak co dzień przez Małą,
odpowiadam tytułem książeczki, w którym w tym wypadku zawiera się wszystko:
- aaa nic, "dużo śmiechu, trochę smutku, to historia o mamutku"..
- co to jest omamutek? - wcina się Mała
środa, 18 kwietnia 2012
bilans
na plus:
- zaczął się 2. sezon Gry o tron - jupi!
- Duśka wróciła do przedszkola (kto trzymał dzieciaka dwa miesiące
w domu z babcią ten wie czym taka hodowla grozi)
- odzyskałam książkę, którą już spisałam na straty (upomniałam się, a co!)
na minus:
- wciąż nie ma 2. serii My Litlle Pony z polskim dubbingiem (czekamy, czekamy,
nie wiem która z nas bardziej :D)
- Duśka wróciła do przedszkola (kto wysyłał dziecko po dwóch miesiącach
absencji ten wie jak wyglądają poranki)
- nie mam czasu czytać!
i po długim i dogłębnym procesie tentegowania w głowie wynik wychodzi jednak na plus
bo co by nie mówić to zdrowie najważniejsze.
- zaczął się 2. sezon Gry o tron - jupi!
- Duśka wróciła do przedszkola (kto trzymał dzieciaka dwa miesiące
w domu z babcią ten wie czym taka hodowla grozi)
- odzyskałam książkę, którą już spisałam na straty (upomniałam się, a co!)
na minus:
- wciąż nie ma 2. serii My Litlle Pony z polskim dubbingiem (czekamy, czekamy,
nie wiem która z nas bardziej :D)
- Duśka wróciła do przedszkola (kto wysyłał dziecko po dwóch miesiącach
absencji ten wie jak wyglądają poranki)
- nie mam czasu czytać!
i po długim i dogłębnym procesie tentegowania w głowie wynik wychodzi jednak na plus
bo co by nie mówić to zdrowie najważniejsze.
wtorek, 17 kwietnia 2012
baloniku...
- baloniku mój malutki - trzy podskoki na jednej nodze
rośnij duży okrąglutki - trzy podskoki na drugiej
balon rośnie, że aż strach...przebrał miarę
no i trach... naszego tatę też to czeka
przepraszam "nasz tato", ale nie mogę powstrzymać chichotu :)
rośnij duży okrąglutki - trzy podskoki na drugiej
balon rośnie, że aż strach...przebrał miarę
no i trach... naszego tatę też to czeka
przepraszam "nasz tato", ale nie mogę powstrzymać chichotu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)